Archive for Sierpień, 2007

koniec z evil twins 0

Już ostatnie godziny dzielą mnie od godziny 16 jutrzejszego dnia. Z tą godziną zakończę swoją 9 miesięczną przygodę z pracą w RP jako Helpdesk/PHP Developer. Bywało i tak, że siedziało się w pracy po 16 h. Czasami można było pograć w pracy. Innym razem trzeba było wlewać w siebie litry kawy aby utrzymać się przy życiu. Generalnie w firmie należałem do ludzi nie mających czasu na nic. Walczyłem o każdą przerwę, bo szef nawet buczał kiedy chodziłem palić. Zrobiłem dużo dla tych ludzi. Pracowałem w super zespole. Z którym nie raz topiliśmy smutki w knajpie napojami bez gazu. Ale wszystko ma swój koniec. Zamykam pewien etap w życiu. Stawiam kamień milowy. Już pierwsza poważna praca została skończona. Teraz będę mógł się skupić na BMD. Jutro idę podpisać umowę. Projektów mam masę. Zapowiada się cały wrzesień w php. Rozpiera duma. Z “przynieś, wynieś, pozamiataj” stałem się profesjonalnym programistą. Wreszcie.

jestem gwiazdą 0

no i owoce 500 h grania w Cs. Jestem Gwiazdą filmu Cs :)

Zapraszam do ściągania PumpAction Punishment 2

http://tinyurl.com/2nc28v

mirror:

mmx3.pl/cs/PumpAction_Punishment_2.rar

Pozdrowienia dla ekipy z INEA CS 1.6 TP:

savage, kuti, blokers, dimmu, Kazuya, Frost i reszty :)

before the one shoot. 1

Jutro jest dzień na którzy wszyscy czekali. To jest dzień idealny na złożenie oświadczenia. O tym, że z dniem 31 sierpnia nie przedłużam swojej umowy w aktualnej firmie i jadę szukać szczęścia w Tybecie. No może z tym tybetem przesadziłem. Gozub.com już śmiga po mojej modyfikacji. Nic się nie wysypało. Teraz tylko smuglr.com instalacja dopisanie jeszcze jednego feature’ka i będzie hajs tu. Ale to jutro bo teraz już totalnie zasypiam. Dobranoc.

wszyscy kochamy googla :) 0

zapytania z googla do blog’a :)

praca dla kurw 22 44.8 %
esperal 4 8.1 %
mmx3 3 6.1 %
mobbing w biurach 1 2 %
pracować w komputroniku 1 2 %
dedline 1 2 %
website pro utf 1 2 %
mgz 1 2 %
allegro promy do szwecji 1 2 %

i jak tu nie kochać googla

after the “d-day” 4

Zatem powróciłem. Z fenomenalnej wyprawy do miasta Karakowa. Zdjęć za dużo nie zrobiłem, bo miałem inne sprawy na głowie. Jak zwykle firma nie traktowała mojego wolnego jak urlop i byłem bombardowany od rana do nocy telefonami (projektor im coś nie działał). W końcu w trakcie zwiedzania krakowskiej starówki wyciszyłem telefon i już więcej nie odbierałem. Zwiedziliśmy: Wawel, Rynek, Kazimierz i ogródki. Nocne życie Krakowa wygląda zupełnie inaczej niż Poznańskie. Tam w środku tygodnia nie zamykają klubów o 23, ani nie wypraszają z ogródków. No i w klubie FOLIA były rewelacyjne drinki(Malibu Sunrise, Mojito, Bitter-Sweet Mojito, Jack Daniels on the Rocks,  Sex on the Beach). No i ceny porównywalne z tymi co obowiązują w Poznaniu.

W drodze powrotnej gdzie pociąg TLK, którym podróżowaliśmy zamienił się w bezpłatną saunę nie obyło się bez przygód. W Katowicach dosiadła się do nas wyjątkowa pasażerka. Nie miała z kim pogadać i dopadła nas. Opowiadała, że ma ksywkę “wisła” albo “czarna” i pracuje w ochronie państwa. Ponadto zawodowo nurkowała, stworzyła w Polsce internet, miała w torebce kamizelkę kuloodporną, strzelała na Bałkanach, znała osobiście Kukuczkę, płakała widząc ludzką tragedię w Iraku. Co więcej ma męża boxera i ma sprawę karną za pobicie własnego męża. Mafii się nie bała, a rów jej już kopali. Znała najlepszego mecenasa w Poznaniu i darła i wyrzucała otrzymane mandaty. Nadto miała złotą odznakę. Nie pytałem czy klubu Polsatu. Idąc dalej w jej monolog można było się dowiedzieć, że jej matka właśnie umiera. I tu pojawiła się nieścisłość w jej wypowiedzi, gdyż chwilę później stwierdziła, że teraz musi ją kremować. Po prostu Chuck Norris w spódnicy, który dba o bezpieczeństwo naszego kraju. I będzie dbała jeszcze przez 8 lat bo dopiero wtedy pójdzie na urlop.

Ludzie. Jeśli bierzecie cokolwiek: to to odstawcie. Jeżeli jesteście skłonni brać: nie róbcie tego. Jeżeli was to nie obchodzi? To skończycie tak jak ona.  Zdjęcia załaduje wieczorem.

zmiany 1

Zatem stało się. Przeszedłem na ciemną stronę księżyca. Do BMD. Jak narazie evil twins nic nie wiedzą o tym. Zaczynam od 1 września(właściwie teraz to mam 1 projekt zdalnie robiony). Zobaczymy jak się będzie współpraca układała. Projekt dosyć ambitny. Wymaga trochę pracy. I deadline bliiisko. Nic Zobaczymy. Ja wracam do kończenia spraw związanych z urlopem ;]

brother on the run. 0

Znów jestem prawie jak urlopie. Prawie dlatego, że w poniedziałek będę musiał wpaść do mojego małego obozu pracy aby przekazać obowiązki mojemu zastępcy. Urlop się zaczął zabijaniem wątroby z ekipą z grupy(pozdrowienia dla zbycha, vash’a i zbłąkanego) w Post Dali. Rodzice smażą się nad Bałtykiem więc teraz mieszkam sam z bratem. Jak to na urlopie staram się nadgonić wszystkie projekty zaległe(ta pogoń za dobrym portfolio).

Plan na urlop o dziwo się nie zmienił, więc mGz invades Kraków. Planuje ukończyć studiozdrowia.pl w trakcie urlopu. Również planem jest zrobieniem kilku dobrych zdjęć aby je na plfoto.com wrzucić.

Słuchając Holly Łodzi uczę się jak reprezentować Bałuty. Album zabija stylem i bitami. O.S.T.R jest liderem polskiej sceny rapu. A pomyśleć, że trzy lata temu nie trawiłem tych rymów. Dlaczego? Bo po prostu przywykłem do braga-rapu, który tylko promował “cywilizacje śmierci”. Teraz mogę powiedzieć z dumą, że do tekstów Adama dorosłem i potrafię docenić przekaz. Pomimo, że nie pale Marry.

Właśnie skończyłem kolejny layout dla studiozdrowia.pl. O dziwo został doceniony przez zleceniodawce.

studiozdrowia.pl

layout - studiozdrowia.pl

Poza tym teraz pracuje nad wizytówkami dla: vivaolimpia.pl. Na dziś tyle. Jutro Black Moon Development. Zobaczymy co będzie.

nowe studiozdrowia.pl 0

Jak zwykle. Nasz klient nasz pan. Czyli zmiana layoutu dzień przed dedline, i moim urlopem.

studiozdrowia.pl

Moje plecy wołają o amputacje. Dzisiaj przegiął szef z tym rozładunkiem. Padam na twarz i idę spać. Nie wiem czy uda mi się jutro wstać. Dobranoc

The Bourne Report.. 0

Były sobie imieniny, zaczęły się od natrzaskania dresowi w tramwaju linii 17. Obrażeń brak, tylko okulary w nerwach zostały w tramwaju. Potem 8 h w pracy. A po pracy impreza w domu z rodzicami. A wieczorem… death proof by QT w cinema w plazie. Typowy Tarrantino tylko trochę bez pomysłu bo niby po co jakiś psychopata ma zabijać samochodem laski? Dzień był dość intensywnie przeżyty. Dostałem: Zestaw do gry w bingo i Sandisk Sansa e250.

15.08 działka w Pruścach. Cały dzień kosiłem trawe, a następnie robiłem gril. Generalnie Chilout.

No a dzisiaj? 7:00 transport urządzeń… Czyli kolejne dowody na to że czas zmienić prace. Ale w sumie praca do 15 mi pasuje. Walczę z projektem studiozdrowia.pl. W piątek mam deadline.

Next Week? Pon: rozmowa kwalifikacyjna w blackmoon development na stanowisko: php developer, Wtorek: Fryzjer: Środa: 6:00 wyjazd do Krakowa.

W sumie tyle nieźle się zapowiada. Wracam do dziwnego projektu, do swojego cms’a dokładam moduł promocji. Piss

wilgotność. 1

Podróż do domu: 90 min moknięcia. Skakania przez kałuże. Czekania na autobus jak na Noego w Arce na 22 calowych chromowanych felgach. Czekania na tramwaj jak na prom z biletem tylko w jedną stronę prosto do Szwecji. Wchłaniania wody przez skórę jak żaba. 90 min modlitw o to by plecak nie przemókł i laptop ocalał od Gilgamesza. Jednak udało się dotrzeć do suchych czterech kątów. Pomimo tego że z butów wylewał się potok wody, błota i potu. Modlitwy zostały wysłuchane i notebook przetrwał potop. Pomimo absurdalnej podróży tramwajem, który nie powinien odjechać z przystanku, z którego odjechał. Dowiózł mnie cało i zdrowo do przystani zwanej przez niektórych Browarem, a innych Półwiejską. Teraz pomimo tego, że brakuje filmowej sceny z przecierającym się niebem, pierwszymi promieniami słońca po makabrycznej burzy oraz ogromną tęczą mieniącą się ferią barw wielkiego pryzmatu. Jest mi dobrze, bo jest mi sucho.

Tak oto mogła by powstać nowa kategoria nazwana poetycko Camel Trophy: Powrót do domu. Idę się wysuszyć. Pozdrawiam.

Następna strona »