blog.mmx3.pl na flakerze

Archive for Grudzień, 2008

Černá Hora 2

Po kontuzji w pierwszy dzień udało mi się ją nieco zaleczyć i dzisiaj udaliśmy się na stok. Poniżej porcja zdjęć z dzisiejszego jeżdżenia.

Teraz czuję się jak by mnie pociąg przejechał (jazda z małymi 4 przerwami od 9:00 do 15:30 ). Co gorsza warunki śniegowe są średnie i w wielu miejscach lód zajmuję większą część trasy, a w półcieniu jaki rzucają drzewa na stok ciężko dostrzec te oblodzone miejsca.

Jutro będziemy jeździć na Svatý Peter. Wiecej zdjęć już jutro.

Pozdrawiam,

mGz

Wesołych świąt 1

Wszystkim stałym bywalcom, przyjaciołom oraz ludziom co weszli tutaj całkowicie przypadkowo. Życzę spokojnych świąt w rodzinnym gronie. A po świętach udanej zabawy sylwestrowej i “stosunkowo” udanej nocy sylwestrowej. I niedużego kaca pierwszego dnia nowego roku.

Pozdrawiam Serdecznie,
Max

Everyday Normal Guy 2 0

Jesienna paranoja 0

Dalej walczę z samym sobą. Nie wiem już absolutnie czego chcę. Przewartościowałem swój system wartości i skończyła mi się w nim skala. Zmiany jakie w moim życiu postępują przytłaczają mnie coraz mocniej. Nie wiem jak pozbierać myśli. Jedyne co mogę teraz robić to skupić się na pracy.

Pracy? Na tym co zostało mi w grudniu do roboty bo firma się skończyła. Zatem doszły mi nowe problemy. Preludium sesji, a ja będę zapierdalał za marne grosze na okresie próbnym tylko po to żeby dostać się na etat. Inne rozwiązania? Własna firma? Nie. ZUS zje mnie po 2 latach. Freelance? Za mało samodyscypliny jest we mnie. A lekarstwa na lenistwo nikt nie znalazł. Co gorsza jaka to przyjemność z pracy na własny rachunek gdy dobrze wiesz, że cała gaża idzie na poczet długów. Kolejny start w wyścigu szczurów mnie nie bawi, ale za coś trzeba te papierosy i kawę kupić rano na stacji benzynowej.

Nie chce ranić. Nie chce wykorzystywać. A co robię? Uprawiam najzwyklejszą w świecie hipokryzję. Czemu to robię? Boje się samotności? Żyję w świecie gdzie nowe odpowiedzi rodzą tylko nowe pytania. Nie wiem już kim jestem. Kim będę nigdy nie wiedziałem. Zamykam się w klatce własnej paranoi. Autyzm? Może coś w tym być. Czy potrafię poczuć coś innego niż gorycz porażki? Zapewne, ale nie w tym życiu. Pytasz się czy przynieść żyletki? Nie dziękuje, aż takim tchórzem nie jestem żeby się poddać. Co mi daje tą wewnętrzną siłę? Może wiara w lepsze jutro. Ktoś mówił że było ono wczoraj? Może i miał racje, ale żyjąc w beznadziei ze świadomością jak głęboko w tym gównie siedzimy można już tylko psychotropy brać.

Po co dziele się tym wszystkim? Określonego celu nie ma, mnie osobiście wystarczy, że jedna osoba znajdzie dzięki nim chwilę na refleksję nad własnym życiem.

Pozmieniało się i dalej się będzie zmieniać. 2

Jeżeli ktoś narzeka na to że już nie płaczę nad swoim marnym losem i nie ma się z czego pośmiać, to go niestety zawiodę. Bo nie będę upubliczniał własnych paranoi, które mnie męczą. Nie będę płakać po stracie. Bo w końcu to jest moje życie i jak ktoś nim manipuluje to go trzeba usunąć z życia i problem z głowy. Żyje dalej w swojej szarej rzeczywistości zramolałego programisty w małej firmie, który czyta dilberta i wykop.  Życie się lubi wikłać, związki lubią się rozpadać – naturalna kolej rzeczy.  Człowiek przez swoją małostkową naturę nie potrafi stanąć obok, pozbyć się emocji. Potem powstają paranoidalne wnioski, mylne decyzje. Niby to jest właśnie to nasze życie.

No ale stop; chwila. Jak można podziwiać piękno życia kierując się impulsami? To nas właśnie różni od zwierząt, że my potrafimy posiąść taką umiejętność że jesteśmy w stanie powstrzymać emocje i pomyśleć racjonalnie. Tylko to wymaga ogromnej samokontroli. Myślicie, że stoicyzm przeze mnie przemawia, który wynika z ostatnich kilku miesięcy przejść. Tak naprawdę jestem rozdarty pomiędzy dwoma skrajnymi postawami.

Bo jeśli tylko emocje mówią prawdę, to czy miłość nie jest czasem stekiem kłamstw, który zaślepia zakochanych? Ukrywa wady. Kamufluje różnice kompletnie odmiennych charakterów. Dopiero trauma taka jak np. zdrada zrzuca klapki z oczu i pozwala na logiczne myślenie. Chociaż też ograniczone bólem i chęcią ucieczki od tych myśli, które niestety nie należą do najprzyjemniejszych. Dobrze mieć jeszcze klapki na oczach, bo na pęczki jest przykładów, że pomimo takiej głębokiej rany w psychice wracają do siebie dalej się kłócić. To już nie jest miłość to jest zaślepienie.

Konkluzją tego wpisu niech będzie stwierdzenie: Że jesteśmy tylko zwierzętami z większym IQ i od emocji nie da się absolutnie odciąć. Trzeba pozostawić sobie margines błędu w obie strony i trzymać się gdzieś po środku. Bo człowiek bez emocji nie jest człowiekiem. A człowiek bezmyślny jest poprostu idiotą.

Spotkanie AUG i nadchodzący barcamp 0

Po Wtorkowym spotkaniu Adobe User Group Poznań, na którym mogłem popisać się projektem jaki teraz robię razem z Robertem więcej na ten temat można poczytać na stronie grupy w poście zawierającym debriefing ze spotkania.
13.12.2008 o 13:00 GMT +1 Odbędzie się trzynasty z cyklu Barcamp odbędzie się on w Starym Browarze(Słodownia). Będę na pewno. Amatorom konferencji przy piwie i pizzy gorąco polecam(tylko pizza za friko). Dla osób zainteresowanych dalszymi informacjami zapraszam na Stronę barcamp’u